PL EN DE FR
15
KWIECIEŃ
2 MIEJSCE PULATA W SUPER PUCHARZE POLSKI
2 MIEJSCE PULATA W SUPER PUCHARZE POLSKI

   

Do grona uczniów naszej szkoły dołączył we wrześniu ubiegłego roku. Spokojny, grzeczny, uprzejmy. Początkowo nie zdradzał nikomu, co jest jego największą pasją. Nie chwalił się. Taki już jest –Pulat Babaev, uczeń 2 klasy gimnazjum i ….  zdobywca 2 miejsca w Super Pucharze Polski MMA, jaki odbył się 9 kwietnia 2016 roku w Częstochowie.

A.O-M: Pulacie, Twój ostatni wyczyn –jak go oceniasz?

P.B: Mimo że jest to mój największy –dotychczasowy –sukces, nie jestem z niego zadowolony. Mało brakowało, żebym zajął pierwsze miejsce. Wygrywałem 10 do 0, ale w skutek problemu technicznego –wykręconej nogi, przypadło ono komuś innemu.

A.O-M: Nie narzekaj. Z pewnością wiele osób szczerze Ci go zazdrości. Jak długo pracowałeś na ten wynik?

P.B: Trenuję od 2 lat. Najczęściej w tygodniu mam 3 treningi, każdy po 2 godziny. Kiedy jednak zbliżają się zawody, trenuję codziennie.

A.O-M: Sam zainteresowałeś się tą dyscypliną?

P.B: Pomysł na nią podsunął mi mój brat. On sam wcześniej trenował. Chyba po nim przejąłem          to zainteresowanie.

A.O-M: Z jakimi wyrzeczeniami wiąże się to zajęcie? Czy nie przeszkadza Ci ono w nauce?

P.B: Nie mam problemu w łączeniu treningów i nauki. Wyrzeczenia? Nie wolno mi jeść słodyczy…L Muszę trzymać dietę, aby moja waga nie przekroczyła 65 kilogramów –to nie jest miłe. Brakuje mi też snu. Wiem jednak, że warto to znosić.

A.O-M: Czy zauważyłeś, aby treningi i uzyskana dzięki nim sylwetka, pomagała Ci w zwracaniu                  na siebie uwagi dziewczyn?

P.B: Nie. Podobam im się za to, jaki jestem…  [Towarzyszące nam podczas rozmowy koleżanki Pulata w tym momencie uśmiechnęły się szeroko…]

A.O-M: A koledzy? Czy wśród nich Twoje sukcesy robią wrażenie? Wpływają na Twoją pozycję                  w męskim gronie?

P.B: Absolutnie nie. [Tym razem to przysłuchujący się koledzy –głośnym westchnieniem –zasugerowali swoje zdanie w tym temacie…]

A.O-M: Niewyspanie, zakaz słodyczy, nerwy –czy mimo tych niedogodności nie żałujesz decyzji podjętej dwa lata temu?

P.B: Nie. Nie zmieniłbym zdania. Im dłużej trenuję, tym lepiej się w tej dyscyplinie czuję.

A.O-M: Skoro znasz blaski i cienie tego rodzaju walki – czy w przyszłości pozwolisz swojemu synowi, aby on także ją trenował?

P.B: Tak. Pozwolę.

A.O-M: Swoją przyszłość zawodową wiążesz ze sportem?

P.B: Raczej nie. Zdaję sobie sprawę z tego, jak niepewna jest taka przyszłość. Jeden wypadek, kontuzja może szybko i skutecznie ją zakończyć.

A.O-M: Jak więc wygląda Twój „plan awaryjny”?

P.B: To proste. Będę stomatologiem. [Głośne zdumienie dało się słyszeć zarówno ze strony koleżanek, jak i kolegów z klasy…]

A.O-M: Dlaczego akurat stomatologiem?

P.B: To jest ciekawy zawód. Pewny, ciekawy zawód.

A.O-M: Rozumiem. Ostatnie pytanie –co jest Twoim następnym celem? Do czego teraz będziesz              się przygotowywał?

P.B: Przede mną Mistrzostwa Europy. O to teraz będę walczył.

A.O-M: Wierzę, że wrócisz z nich jako zdobywca pierwszego miejsca. Będę trzymała kciuki i …             z pewnością nie tylko ja będę to robić. [Uśmiechy koleżanek ponownie przybrały na sileJ]  Dziękuję za rozmowę.

P.B: Dziękuję.

 

rozmawiała Ania Opłat –Michalska