Jakie są najczęstsze sygnały świadczące o złym chwycie piersi?
O złym chwycie piersi świadczą ostry ból i uszkodzenia brodawek, spłaszczenie brodawki po karmieniu, brak przyrostów masy ciała niemowlęcia, odgłosy cmokania oraz mniejsza liczba moczonych pieluszek. Gdy niemowlę chwyta pierś zbyt płytko, ssie głównie brodawkę sutkową zamiast uchwycić dużą część otoczki. Taka sytuacja szybko daje o sobie znać poprzez konkretne objawy u matki oraz u dziecka:
- Ból i uszkodzenia brodawek: Karmienie nie powinno boleć. Ostry, piekący ból w trakcie całej sesji, pęknięcia, rany czy krwawienie to znak, że spłaszczana w buzi malucha brodawka ociera o jego twarde podniebienie. Na podrażniony naskórek pomaga czysta lanolina na brodawki, która przyspiesza regenerację i tworzy na skórze barierę ochronną.
- Zniekształcona brodawka po karmieniu: Po wyjęciu z ust dziecka brodawka nie powinna być spłaszczona jak nowa szminka do ust ani zaciśnięta w wąską kreskę.
- Słabe przyrosty masy ciała: Niewłaściwy chwyt uniemożliwia efektywne opróżnianie piersi, przez co dziecko - mimo długiego przebywania przy piersi - nie pobiera dostatecznej ilości kalorycznego pokarmu.
- Odgłosy cmokania lub klikania: Prawidłowe ssanie przypomina głęboki ruch żuchwy z wyraźnym odgłosem połykania. Cmokanie i głośne klikanie świadczą o tym, że maluch gubi szczelność podciśnienia i zasysa powietrze do układu pokarmowego.
- Niezadowolenie i nerwowość przy piersi: Dziecko, które mimo wysiłku nie potrafi uruchomić odruchu wypływu pokarmu, pręży się, płacze, wypuszcza pierś i ponownie gwałtownie do niej doskakuje.
- Rzadko moczone pieluszki: Mniejsza liczba siuśków w ciągu doby (poniżej sześciu pełnych pieluszek u dziecka powyżej pierwszego tygodnia życia) bezpośrednio wiąże się ze zbyt małą objętością pobranego płynu.
Jak pomóc maluchowi prawidłowo uchwycić pierś?
Prawidłowe uchwycenie piersi wymaga szerokiego otwarcia ust dziecka, asymetrycznego nałożenia otoczki na dolną wargę oraz przyciągnięcia głowy noworodka do piersi. Skorygowanie techniki wymaga cierpliwości i dokładnej obserwacji zachowania dziecka. Pracę nad właściwym przystawieniem warto zacząć od podstawowych kroków:
- Odpowiednie ułożenie: Szeroko otwarte usta dziecka to podstawa. Poczekaj, aż maluch szeroko ziewnie (niczym przy ugryzieniu dużego jabłka) i wtedy sprawnym ruchem przyciągnij jego głowę do piersi, zamiast podawać pierś do dziecka.
- Asymetria uchwytu: W buzi dziecka powinno znaleźć się więcej dolnej części otoczki niż górnej. Warga dolna musi być wywinięta na zewnątrz, a broda malucha powinna mocno dotykać piersi.
- Zmiękczenie piersi: Czasem zbyt pełna pierś jest trudna do uchwycenia dla dziecka. W takim przypadku warto spuścić części pokarmu za pomocą laktatora ręcznego.
- Zmiana pozycji laktacyjnej: Jeśli pozycja klasyczna sprawia trudność, wypróbuj pozycję spod pachy (tzw. futbolową) lub pozycję biologiczną, w której układ ciała sprzyja uruchomieniu naturalnych odruchów ssania u noworodka.
- Pielęgnacja obolałych miejsc: Uszkodzona skóra utrudnia spokojne karmienie, dlatego po każdej sesji warto wsmarować w piersi kroplę własnego pokarmu lub zastosować preparaty kojące, takie jak naturalna lanolina.
Kiedy należy skonsultować się z doradcą laktacyjnym?
Z doradcą laktacyjnym należy skonsultować się, gdy ból brodawek nie ustępuje po zmianie pozycji, dziecko słabo przybiera na wadze lub występuje podejrzenie ankyloglosji. Jeśli mimo prób zmiany pozycji ból nie mija, a przyrosty wagi dziecka budzą wątpliwości, warto udać się na wizytę do certyfikowanego doradcy laktacyjnego (CDL) lub położnej.
Specjalista oceni nie tylko samą technikę karmienia, ale sprawdzi również anatomię jamy ustnej malucha - w tym budowę wędzidełka podjęzykowego, którego skrócenie bardzo często uniemożliwia prawidłowe uniesienie języka i efektywne ssanie.
Wczesne rozwiązanie problemu z chwytem pozwala szybko wrócić do komfortowego karmienia, które przynosi spokój dziecku i daje radość mamie.